Joomla TemplatesBest Web HostingBest Joomla Hosting

Duszpasterze

O. Krzysztof Łukoszczyk

Ojciec Krzysztof Łukoszczyk (ur.1955 w Rybniku), od ponad 30 lat należy do Zgromadzenia Słowa Bożego (Werbiści). Jego pierwsze kontakty z SVD rozpoczęły się dość wcześnie, bo w czwartej klasie szkoły podstawowej. Wtedy to właśnie jego rodzice przeprowadzili się z Parafii oo. Franciszkanów do Parafii Królowej Apostołów, prowadzonej przez Werbistów. Kontakt z misjonarzami przygotowującymi się do wyjazdu na misje (o. Antoni Brączek, o. Kazimierz Niezgoda, o. Józef Bula) i zaangażowanie ówczesnych duszpasterzy-wikarych (o. Hubert Lupa, o. Waldemar Wesoły, o. Józef Sudolski) sprawiły, że nasienie powołania misyjnego zaczęło powoli wschodzić w jego duszy. Po skończeniu Liceum Ogólnokształcącego, w trakcie którego uczestniczył kilkakrotnie w rekolekcjach prowadzonych w Chludowie i w Pieniężnie, został przyjęty do Zgromadzenia. Całą formację seminaryjną odbył w WSD w Pieniężnie, gdzie też otrzymał z rąk bpa. Ignacego Jeża święcenia kapłański (26.04.1981). W tym samym roku wyjechał z Polski, udając się, poprzez Portugalię, do Angoli, gdzie pracował przez 15 lat: jako misjonarz "frontowy" (misje w Cacolo, Kifangondo, Ambriz); jako proboszcz jednej z największych parafii na peryferiach stolicy kraju - Luandy (Parafia Chrystusa Króla); jako wychowawca postulantów i nowicjuszy oraz prowincjalny sekretarz misji. Po "przygodzie" z partyzantami Unity (130 dni porwania) i uwolnieniu zatrzymał się w Italii gdzie zajmował się animacją misyjną (Padova i Vicenza), duszpasterstwem pielgrzymów (Val Badia - dom św. Józefa Freinademetz'a w Oies) oraz duszpasterstwem zwyczajnym (wikary w Parafii Ducha Świętego w Padwie). Od lipca 2004 roku przebywa w Polsce, pracując najpierw jako wychowawca postulantów, spowiednik i rekolekcjonista a obecnie - od lipca 2008 - jako proboszcz Parafii Matki Bożej Bolesnej w Nysie. Jego zasadą duszpasterską jest "pomagać wspólnocie parafialnej w stawaniu się coraz bardziej parafią misyjną, tzn. będącą świadoma swego powołania do współodpowiedzialności za cały Kościół" a mottem - "jak najmniej przeszkadzać Duchowi Świętemu".

O. Firmin Kossi Azalekor

DSC07938•ur. 03.12.1978 r. w Kévé w TOGO (Afryka Zachodnia)
•Pochodzi z Archidiecezji Lomé (Togo).
•Ukończył Międzydiecezjalne Wyższe Seminarium Jana Pawła II
w Lomé i Misyjne Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie.  
•Wyświęcony 16.08.2008 r. w Lomé (Togo)
•Wikariusz w Nysie od 2008 r.

O. Marcin Milczanowski SVD

Decyzję o wstąpieniu do Zgromadzenia Słowa Bożego podjąłem dwa lata przed ukończeniem LO w Dubiecku. Wówczas marzyłem o życiu zakonnym, chciałem też być księdzem, by móc odprawiać Msze Św., a jednoczenie byłem otwarty na świat misyjny – Afryka zawsze mnie intrygowała! Sądziłem, iż byłoby czymś niesamowitym, gdybym stanął na Czarnym Lądzie jako misjonarz i tam głosił Ewangelię.

Po maturze byłem wielce szczęśliwy, gdyż dokładnie wiedziałem, czego chcę od życia. Moi koledzy głowili się, jaki wybrać kierunek studiów, a ja już miałem jasno obrany cel: być werbistą – misjonarzem. Oczywiście udawałem, że też głęboko rozmyślam o studiach, gdyż nie chciałem wywoływać żadnej sensacji. Tylko nieliczni byli wtajemniczeni. Rodzice dowiedzieli się dopiero tydzień przed moim wyjazdem do klasztoru. Może się domyślali, że pójdę do diecezji, ale na pewno nie do zakonu.

Tak więc w 2001 roku wstąpiłem do Zgromadzenia Słowa Bożego. Najpierw postulat w Nysie, a następnie roczny nowicjat w Chludowie k/Poznania. Po pierwszych ślubach zakonnych rozpocząłem studia w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie. W 2006 r. przerwałem studia, by odbyć roczną praktykę w Domu Pomocy Społecznej w Raciborzu dla osób przewlekle nerwowo i psychicznie chorych.

W 2007 roku wróciłem do Pieniężna, by dalej kontynuować naukę. Dnia 8 września 2008 roku złożyłem śluby wieczyste, a 12 października otrzymałem święcenia diakonatu. Studia na Wydziale Teologii UWM w Olsztynie zakończyłem 29 kwietnia 2009 r., otrzymując dyplom magistra teologii. Temat pracy magisterskiej brzmiał: Proegzystencjalny wymiar ojcostwa na podstawie wybranej literatury przedmiotu. Sakrament święceń kapłańskich przyjąłem 9 maja 2009 roku. Szafarzem święceń był ks. bp Ladislav Nemet – werbista.

Po święceniach, już jako o. Marcin Milczanowski SVD, zostałem przeznaczony do pracy w Polsce. Od 1 sierpnia 2009 r. jestem wikariuszem Parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Nysie.

W mojej decyzji o wstąpieniu do werbistów nie czułem się osamotniony. Mógłbym wymienić wiele zadziwiających wydarzeń, które pozwoliły mi ufać, iż zmierzam we właściwym kierunku, a nade wszystko „ktoś” nieustannie czuwał nade mną. Bóg ciągle podsyłał mi wartościowe osoby, z którymi mogłem dzielić swoje radości i smutki. Obok tych osób nie przeszedłem obojętnie, wspólnie pokonaliśmy pewien odcinek w życiu, ucząc się wiele od siebie, a mądrość i doświadczenie tych osób pozwoliły mi przezwyciężyć najtrudniejsze kryzysy w moim życiu. A nade wszystko pokazały mi, co tak naprawdę oznacza słowo „kochać”.

Wierzę, że też tak będzie na mojej pierwszej placówce w Nysie.

O. Anthony Erragudi SVD

Urodziłem się 8 lipca 1978 roku w stanie Andhra Pradesh, w Indiach. Jest to jeden z największych stanów w Indiach (wszystkich jest 28) i jest położony w południowej części kraju, niedaleko Zatoki Bengalskiej.

Moje nazwisko pochodzi od nazwy miasta Erragudi, skąd pochodzili moi przodkowie, którzy jako królowie zbudowali kościół i wtedy zaprosili amerykańskich księży do przyszłej pracy duszpasterskiej w moim stanie.

Moi rodzice są nauczycielami na emeryturze. Jestem najmłodszy w rodzinie. Mam dwóch braci i dwie siostry.

Ministrantem byłem już od podstawówki. Wtedy poznałem pobożnego kapłana - proboszcza i tak jak on też chciałem być księdzem. Pragnąłem też zostać pilotem, adwokatem lub nauczycielem, ale posługa kapłańska najbardziej mnie pociągała. W gimnazjum salezjanie zaproponowali mi, bym wstąpił do ich niższego seminarium, lecz moja rodzina była temu przeciwna. W liceum, jak co roku, uczestniczyłem latem w rekolekcjach powołaniowych prowadzonych przez księży diecezjalnych. Po zdanej maturze pomyślnie przeszedłem wszystkie etapy rozmów i mogłem już wstąpić do seminarium. Jednak wtedy w moim domu pojawił się werbista i opowiedział mi o pracy misyjnej, o której wcześniej nie miałem żadnego pojęcia. To mi pozwoliło bardziej otworzyć się na Kościół powszechny, który z natury jest misyjny. W 1994 roku, zaraz po maturze, mając 15 lat, wstąpiłem do niższego seminarium księży werbistów. Następnie skończyłem dwuletnią szkołę ekonomiczną. Po rocznym junioracie (czas na głębsze poznanie zgromadzenia ), studiowałem na uniwersytecie w Madrasie trzy lata filologię angielską otrzymując trzy złote medale z rąk prezydenta Indii za najlepsze wyniki w nauce.

Pierwsze śluby zakonne składałem w nowicjacie (2002 r.). Później skończyłem dwuletnią filozofię. U werbistów w Indiach jest roczna praktyka, żeby samodzielnie nauczyć się organizować swoje życie duchowe, jak i też zatroszczyć się o własny byt. Na ogół pracujemy w domach dziecka lub w instytucjach społecznych. Właśnie wtedy polska prowincja zaprosiła naszych współbraci, by w Polsce zdobyli swoje doświadczenie misyjne (OTP - zamorski program inkulturacyjny).

Do Polski przyjechało nas dwóch – ja i mój kolega George. Było to 15 września 2004 roku. Przez rok mieszkaliśmy w Domu Misyjnym w Chludowie, ucząc się języka polskiego na UWM w Poznaniu. Wtedy sądziłem, że przez jakiś czas będę na jakieś parafii, bym mógł lepiej poznać polskie duszpasterstwo. I wtedy wyszła propozycja od prowincjała (najwyższy przełożony w Polsce), bym tutaj studiował teologię. Zgodziłem się. Pojechałem do Misyjnego Seminarium Duchownego Księzy Werbistów w Pieniężnie.

I tak się zaczęło cała przygoda. Nigdy nie sądziłem, że będę studiował teologię w obcym języku – polskim.

Święcenia diakonatu przyjąłem 8 października 2008 roku z rąk abpa Edmunda Piszcza. Natomiast święcenia kapłańskie chciałem przyjąć w Indiach, z rąk mgr. G. Prasad, obecnego biskupa z mojej diecezji, z którym jeszcze w czasie gimnazjum grałem w badmintona i szachy. Niestety, pojawiły się problemy z legalizacją karty pobytu, stąd byłem święcony w Polsce (9.05.2009 r.). Szafarzem święceń był bp Ladislav Nemet - werbista.

Gdy w 1994 r. wstępowałem do werbistów, było nas 24, ale tylko ja się ostałem.

W dniu święceń kapłańskich byłem daleko od moich współbraci, przyjaciół i rodziny. Nysa to moja pierwsza placówka misyjna. Chcę uczyć się od Was, a jednocześnie zachęcam do współpracy.

 
Stowarzyszenia
Polecane Strony